21.6.15

Corps de ballet

Bycie po tej stronie jest dziwne. Czuję się jak zdrajczyni. To irracjonalne, wiem, ale tak jest. Muzyka brzmi tu inaczej. Nie rozchodzi się w kościach, nie czuję jej we wnętrzu ciała. Otacza mnie i zamyka szczelnie dookoła. Ciekawe doznanie, ale nie może się równać z uczuciem rytmicznych, wewnętrznych wibracji, obijania nut o organy i przepełniającym wnętrze echem.
Z tej odległości nie widzę kropelek potu na skórze i tylko dzięki mojej pamięci wiem, jak umięśnione mają ciała. Nie podobają mi się stroje. Od początku byłam im przeciwna, bo ramiona wyglądały w nich zbyt męsko, ale teraz wiem, że z tej odległości nie robi to różnicy. 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka